KROKI, chrześcijaństwo po prostu, Bajdeusz.interia.pl

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

KROKI

Nie wiadomo czemu większość z nas dała sobie wmówić, że wszystko w naszym życiu powinno być coraz szybsze, łatwiejsze i wygodniejsze. I nikt prawie nie pyta czy takie życie jest przez to więcej warte i czy nie tracimy tak czegoś bardzo cennego…

*

Z wyścigu szczurów ten i ów odpada, bo nie nadąża. Bywają tacy, co mają go dość, ale nie wiedzą, jak go opuścić, bo tłum wokół popędza i może stratować. Rzadko kto świadomie porzuca ten wyścig, uciekając jak najdalej… Ktoś taki właśnie, mimo że radził sobie świetnie, osiągając sukces za sukcesem, któregoś dnia doznał nagle poczucia strasznego bezsensu takiego życia. Bo cóż to za życie, gdy ma się coraz mniej czasu, by żyć? Po cóż coraz bardziej trudzić się, by mieć jakoby łatwiej i wygodniej? Po cóż mieć coraz więcej, jeśli nie ma się kiedy tym cieszyć?

Kiedy zadał te pytania głośno, wzięto go za ekscentryka. Pożegnał więc pracę, firmę, zostawił wygodny apartament i wyjechał na pustynię. Tam chciał jakby odzyskać siebie, ciszę, czas… życie. Było to bardzo trudne. Jednak zawziął się, że jeśli tysiące mnichów i mniszek temu podołało, to czemuż nie on. Powoli nawykał do nieludzkich wręcz warunków, odwykając od pośpiechu, tłumu i od tysięcy ułatwień życia w mieście. Nie wiedział ile już tygodni tam spędził jedząc bardzo niewiele, medytując i chodząc do odległej studni po wodę. To ostatnie było dość uciążliwe. Pomyślał, że zrobi sobie schronienie nieopodal studni. Zebrał te parę rzeczy i ruszył ku studni. I wtedy poczuł, że ktoś idzie za nim i liczy jego kroki. Gdy się odwrócił, ujrzał Anioła. Zdumiony zapytał, po co on to robi. – „Jestem tym, który miał liczyć tutaj wszystkie twoje kroki, aby z nich zbudować ci wieczność. Jednak teraz nie wiem czy ich wystarczy.” Wtedy ów człowiek pojął, że przybył tutaj, by ocalać swoje życie, a starym nawykiem, chciał nie tylko znów je tracić, a z nim i swoją wieczność. Ruszył z powrotem, by swój erem ustawić jeszcze dalej niż przedtem.

*

Coraz lepiej pokonuje się czas, przestrzeń i ograniczenia. Coraz więcej jest ułatwień i wygód. Coraz mniej się chodzi, trudzi, czeka. I coraz to łatwe życie trudniejsze jest do zniesienia. I z czego ma nasz Anioł tworzyć wieczność, jeśli jej samej się wyrzekamy? Zresztą, jak w niej wytrzymamy i doznamy jej szczęścia, wciąż tu zapędzeni i znieczuleni?

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • katek.htw.pl
  • © 2009 Zaopiekuj się moim sercem - zostawiłem je przy tobie. - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates